“ODSEPARUJ I POŁĄCZ”, CZYLI PRAKTYKA KOMPONENTÓW W QIGONG (część 2/2)
ODDECH ŁĄCZY CAŁOŚĆ
W Qigong do aktywizacji i pobudzenia przepływu Qi w całym ciele wykorzystujemy ruchy fizyczne, fokus i pracę umysłową czyli intencję, a także oddech. Oddech jest przy tym spoiwem łączącym i jednoczącym wszystkie komponenty, aspekty i poziomy praktyki. Z czasem nasz oddech naturalnie dostroi się do ruchu, intencji i przepływu Qi i połączy się z nimi w jedność. Niemniej proces ten potrzebuje czasu i zajmuje minimum kilka miesięcy, a czasem kilka lat. Osoby zaczynające praktykę Qigong zawsze pytają o instrukcje oddechowe i o to, przy którym elemencie ruchu mają brać wdech, a przy którym wydech (być może przenosząc na Qigong schemat, który poznały w praktyce jogi).
Tak samo, jak moi nauczyciele, odpowiadam wtedy: po prostu ODDYCHAJ. Oddech ma przede wszystkim płynąć swobodnie, być komfortowy i nie wprowadzać napięcia do ciała i umysłu. Próba zastosowania docelowego wzorca oddechu przy danym ruchu często przyniesie odwrotny skutek: zamiast rozluźnienia - wprowadzi stres i napięcie. Często docelowy wzorzec wymaga posiadania już określonej pojemności oddechowej (np. swobodny 30-sekundowy cykl wdech - wydech), a ta jest efektem wielomiesięcznej praktyki oddechowej i medytacyjnej. Jeśli próba oddychania w ten sposób jest niewykonalna lub powoduje stres - praktykowanie w ten sposób Qigongu byłoby kontra-produktywne.
W Qigong przede wszystkim ufamy mądrości ciała. To ciało będzie wiedziało prędzej od narzuconych zewnętrznie instrukcji, jak na dany moment oddychać, żeby wspierać puszczanie napięć z ciała. Każde ciało jest inne. Każde zgromadziło inne napięcia, inaczej- i w inny sposób zlokalizowane. Inne tempo i wzorzec oddechu będzie dla niego odpowiedni aby wspierać relaksację. Szczególnie na początku praktyki, gdy ciało się dopiero adaptuje i puszcza głębokie napięcia i blokady nagromadzone często przez lata lub nawet przez całe życie.
FORMA FIZYCZNA JAKO NARZĘDZIE I KONTENER
Fizyczna forma ruchu, sekwencji ruchów, czy setu Qigong pełni funkcję kontenera. Nadaje mu formę i tworzy ramy dla komponentów wewnętrznych. Daje podstawową strukturę ruchu, którą możemy udoskonalać i pogłębiać poprzez opanowywanie coraz większej ilości aspektów, stopniowo je dokomponowując i integrując. Mój nauczyciel Paul Cavel, tłumacząc ten proces, stosuje metaforę budowania samochodu i prowadzenia samochodu. Zanim poprowadzimy samochód, musimy go najpierw zbudować, a wszystkie układy muszą być sprawnie zintegrowane, żeby auto ruszyło. Praktyka komponentów to budowanie samochodu, wykonywanie docelowego setu Qigong to prowadzenie samochodu. Nie warto pomijać żadnego z kluczowych etapów procesu, gdyż niestarannie zbudowanym autem daleko nie zajedziemy. Jeśli zaś cały system działa sprawnie, a my nie tylko dobrze znamy ten konkretny pojazd, ale i potrafimy go dobrze prowadzić - wtedy zaczyna się prawdziwa przygoda i fascynujący road trip z Qigongiem. :)
Fakt, że forma Qigong, czyli określona sekwencja ruchów jest jedynie narzędziem, a nie celem samym w sobie, manifestuje się także w fakcie, że zaawansowani nauczyciele Qigong i taoistyczni mistrzowie będą dopasowywać i adaptować ruchy do indywidualnego stopnia zaawansowania praktyka/czki, w zależności od tego, nad jakimi komponentami wewnętrznymi dana osoba obecnie pracuje, co już ma, a gdzie dopiero pracuje nas progresem. Uczenie się bezpośrednio od taoistycznego mistrza (przynajmniej tak jest z Bruce'm Frantzis'em) jest więc zarazem praktyką akceptowania paradoksów. Otrzymujesz konkretne wytyczne, według których sumiennie ćwiczysz. Kilka tygodni później otrzymujesz zupełnie inne (lub zgoła przeciwne) wytyczne. Co się stało? Dana forma, czy ruch, wykonywana w ten sposób - wykonała swoją pracę i spełniła swój cel dla ciebie - usłyszysz w odpowiedzi. Na tym etapie, biorąc pod uwagę aspekt, który musisz w następnej kolejności opanować, inny ruch lub instrukcja będzie dla ciebie bardziej optymalny/a.
Kolejnym powodem, dla którego fizyczny kontener Qigong może się zmieniać się z biegiem praktyki jest fakt, że kluczowym aspektem sztuk taoistycznych jest... umiejętność elastycznej adaptacji do zmiany, akceptacja sprzeczności i paradoksów, intencjonalne przełamywanie przyzwyczajeń, nawyków i automatyzmów. W taoizmie niejeden mistrz będzie więc celowo dawał sprzeczne instrukcje, komunikując w ten sposób: "Nie łap się formy fizycznej, nie przywiązuj do niej. Forma tylko tymczasowe narzędzie. Zejdź głębiej, pójdź dalej, zaufaj czuciu, puść skostniałe przyzwyczajenia umysłu".
FOKUS NA NAJSŁABSZY ELEMENT W CIELE
Kolejną podstawową zasadą w praktyce Qigong, związaną z zasadą praktyki komponentów, jest dopasowywanie praktyki (jej intensywności, zakresu ruchów) do najsłabszego ogniwa w ciele. Najsłabszego ogniwa czyli na przykład miejsca urazu, kontuzji, bólu. Qigong jest sztuką profilaktyki zdrowotnej i (auto)leczenia, która ma wspierać procesy gojenia, regeneracji i witalizacji. Ostatnia rzecz, która by nam w realizacji tej misji służyła będzie nadwyrężanie i forsowanie swojego ciała, przekraczając limity jego komfortu i możliwości.
Jeśli nie rozłożymy kompleksowego ruchu, czy formy Qigong na części pierwsze i nie przyjrzymy się każdej z nich pojedynczo - nie mamy szansy dowiedzieć się, gdzie w naszym ciele są miejsca, ktore potrzebują szczególnej uwagi: miejsca, których nie czujemy, w których nie ma ruchu i mobilności lub jest ona znacznie zmniejszona, w których rejestrujemy ból, sztywność, skostnienie. Gdy wykonujemy ruch z fokusem na całościową świadomość, miejsca słabsze są naturalnie i spontanicznie kompensowane przez miejsca bardziej witalne, mobilne, zdrowe. Jest to mądrość i zdolność naszego ciała do adaptacji, niemniej - gdy chcemy coś w tej strukturze zmienić i wzmocnić najsłabsze miejsca wspierając tym samym balans i równowagę w całym ciele musimy pracować z nimi także w sposób wyizolowany.
Dzięki praktyce komponentów skupiającej się na najsłabszym miejscu w ciele włączamy ten konkretny element w całość, co często będzie tożsame z usunięciem (lub redukcją) blokady, włączeniem tego miejsca ponownie "w nurt rzeki". Wszystko w ciele się łączy i jednoczy, tworząc jeden strumień. Qi zaczyna dzięki temu krążyć przez całe ciało sprawniej, szybciej, bardziej równomiernie, co przekłada się z kolei na witalność i siłę całego systemu.
Praca nad najsłabszymi ogniwami w ciele jest także z tego względu ważna i konieczna, że - jeśli będziemy wzmacniać obieg Qi, nie zajmując się harmonizacją systemu i usuwaniem blokad - efektem naszej pracy może być zasilanie tych blokad, energetyzowanie ich. W sztukach taoistycznych zakładamy, że biodra i nogi odpowiadają za 2/3 przepływu i generowania Qi, górna część ciała: za pozostałe 1/3. Dlatego w sztukach Qigong, Taichi i Bagua podstawą są nogi i biodra. Ze względu na warunkowanie kulturowe (siedzący tryb życia) - to z górną częścią ciała mamy dużo lepszy kontakt i precyzyjniejszy dostęp do niej interocepcją i propriocepcją. Ruchy rąk jednak - mimo że skupiają zazwyczaj najwięcej uwagi osób początkujących - są względem dołu ciała drugorzędne. Fakt, że w praktykę Qigong będziemy osoby wprowadzać od górnej części ciała - wynika z faktu, że zanim zaczniemy wzmacniać przepływ i cyrkulację Qi, włączając do praktyki pracę nóg - chcemy najpierw upewnić się, że górna część ciała jest (względnie) rozluźniona i wolna od blokad. Inaczej będziemy te blokady i napięcia wzmacniać i zasilać. Mój nauczyciel Paul Cavel lubi tu stosować metaforę zapętlonego i pozginanego po drodze węża ogrodowego, który - poddawany jest tym większemu ciśnieniu, czym mocniej odkręcamy kurek z wodą, która nie może przez zagięcie przepłynąć. Rozwiązanie nie będzie polegać na dalszym odkręcaniu kurka i zwiększaniu ciśnienia, a na usunięciu zagięć plastikowego węża, które uniemożliwiają przepływ wody. Właśnie temu służy praktyka komponentów usuwająca napięcia z szyi, barków, łopatek, klatki piersiowej, kręgosłupa piersiowego i przepony, zanim wejdziemy głębiej i włączymy w formę Qigong pracę nóg i kwa.
Gdy widzisz, że z danym komponentem lub obszarem w ciele masz szczególne trudności - zatrzymaj się na nim. Poświęć mu więcej czasu. Gdy dany materiał masz w formie online - przerób tę lekcję ponownie (i ponownie, i ponownie). Zintegruj następnie ten aspekt z całością, ćwiczac cały ruch, czy formę. Gdy będziesz praktykować w taki systematyczny sposób - twój Qigong może stać się potężną praktyką transformacji ciała i umysłu.
SIŁA POWTÓRZEŃ I CYRKULARNA NATURA NAUKI
Praktyka Qigong opiera się na sile powtarzalności. Naśladując naturę, jest jak woda, która drąży skałę: jednostajnie, nieprzerwanie, konsekwentnie. Tu nie ma co oczekiwać postępów z dnia na dzień, ani eksplozywnych, katarktycznych procesów. Qigong to powtarzanie (pozornie) tego samego dziesiątki, setki i tysiące razy. Pozornie, gdyż ten sam pozostaje jedynie kontener. My w nim, oraz komponenty wewnętrzne nad którymi pracujemy, zmieniają się nieustannie.
Często praktyka Qigong będzie więc wyglądać następująco: zaczniemy od wykonania danego setu Qigong. Po to, aby się "rozgrzać", ustabilizować świadomość w naszym ciele, poczuć jak się w danym dniu mamy i gdzie są na ten moment słabe i mocne punkty praktyki. Potem przystępujemy do określonej praktyki komponentów. Ostatnią częścią praktyki będzie często wykonanie całego setu ponownie. Taka kolejność pozwala nam odczuć siłę praktyki komponentów, doświadczyć jak wzmacnia ona precyzję akcji wewnętrznych, a przez to kompleksowość, wielowarstwowość zawartą w pozornie tym samym. Na tym ostatnim etapie przenosimy akcent ponownie na całościową, niesfokusowaną świadomość, stawiając na pierwszym miejscu "flow", przepływ, miękkość, rozluźnienie, swobodny oddech. Obserwujemy wzajemne oddziaływanie różnych fizycznych i energetycznych punktów i kanałów w ciele.
Qigong praktykujemy ponadto, ufając cyrkularnej (nielinearnej) naturze nauki. Ucząc się danego setu Qigong, przechodzimy przez cały cykl wielokrotnie, rozbudowując komponenty wewnętrzne od samego początku. Pozwala to ciału właściwie zintegrować i ucieleśnić wszystkie warstwy i elementy ruchu. Od tego, jaką siłę i precyzję ma twoja praktyka komponentów będzie zależała jakość całości. A tym samym: od tego zależy, jak silny będzie wpływ twojej praktyki na twoje zdrowie fizyczne, psychiczne i emocjonalne. Jeśli będziesz próbować robić wszystko na raz - będzie to przypominać rozpoczęcie nauki żonglowania od podrzucania od razu dziesięciu piłeczek jednocześnie: nieuchronnie doprowadzi to do frustracji i do tego, że wszystkie piłeczki wylądują na ziemi. Jeśli będziesz się trzymał(a) praktyki komponentów, pozostając w granicach 2/3 wysiłku i zakresu ruchu (tej zasadzie poświęcę oddzielny artykuł) - twoje ciało z czasem zmięknie, krew zacznie sprawniej krążyć, cyrkulacja Qi się wzmocni, nerwy się rozluźnią, emocje zrównoważą, a umysł uspokoi. Będziesz na dobrej drodze do balansu i inegracji. Gdy twój ruch będzie płynny, a ciało rozluźnione - naturalnie przeniesie się to na inne obszary twojego ciała. emocji i psychiki.
PODSUMOWANIE
Zasada "Odseparuj i połącz" ma tym większe znaczenie, tym większa jest złożoność danej praktyki. To właśnie ona sprawia także, że nasza praktyka ma element improwizacji, lekkości i indywidualnej eksploracji. Dostrajaj się do poszczególnych aspektów, eksperymentuj z nimi i obserwuj: które są już ucieleśnione, a o których jedynie myślisz lub wizualizujesz sobie, że je wykonujesz? Pamiętaj, że pierwsze "przerobienie" wszystkich poszczególnych aspektów i komponentów to dopiero pierwsze "przejście" przez set, zapoznanie się z materiałem, "ociosanie czterech kątów", gdy chcesz stworzyć kółko z kwadratowej kartki papieru.
Gdy przerobisz już całość materiału - cofnij się do początku i zacznij od nowa. Dopiero drugie i trzecie przejście pozwoli ci przyswoić materiał głębiej. Sztuki taoistyczne charakteryzują się tak dużym stopniem złożoności, że możesz założyć, że nie ma szans, aby za pierwszym razem ucieleśnić całość. Mój nauczyciel Paul Cavel mówi, że dopiero po piątym lub szóstym przejściu materiał zostaje "przyswojony", czyli "staje się swój", zaczyna żyć w naszym ciele. W praktyce taoistycznej zataczamy koła. Przechodzimy wielokrotnie przez ten sam materiał, najpierw stawiając pierwsze kroki, potem zyskując szerszą perspektywę, po czym pracując nad konkretnymi komponentami, pogłębiając je i udoskonalając. W międzyczasie praktyka ta wykonuje pracę dla nas, utrzymując nasze ciało w zdrowiu, dobrej formie i wysokiej witalności.
Część 2/2 znajdziesz w poprzednim wpisie.